Przed PiS-em nikt nas nie obroni, my odpowiadamy za to, aby nie zostać poddanymi

newsweek

Za to, że demokracja ma się w Polsce coraz gorzej, odpowiadamy także my.

M.in. o tym pisze w nowym „Newsweeku” naczelny Tomasz Lis.

„Wszystko, co dzieje się w państwie, jest kwestią ‚wizji’ jednego człowieka. Kraj jest jego zakładnikiem. Los kraju zależy od jego kaprysów. Ludzie coraz częściej występują w roli poddanych”.

Na ile nasze umysły są zniewolone, na tyle damy sobie odebrać wolność.

„My, obywatele, nie mamy już alibi. Nie ma Sowietów ani komuchów, obcej armii ani ZOMO. Jesteśmy my. Albo będziemy obywatelami, albo poddanymi”.

Trzeba stanąć w obronie demokracji, w obronie republiki.

„Za upadek demokracji odpowiedzialność ponoszą nie tylko ci, którzy ją niszczą. Także ci, którzy jej nie bronią”.

Nie można stać na uboczu, być arbitrem, bo mogą zostać nałożone takiemu osobnikowi kajdany. Taka jest logika autokratyzmu, satrapii, reżimu.

lis

Kaczyński ma problemy, stąd jego jaja wielkanocne

KaczyńskiZApelem2

Jarosław Kaczyński przed Wielkanocą zaprezentował występ klowna w wielkanocnymi jajami. Tak żongluje i manipuluje prezes PiS.

Zaapelował o zaprzestanie sporów politycznych do wizyty papieża Franciszka i ogłosił, że chce dialogu. Ten, który boi się wywiadu z porządnym dziennikarzem, nie potrafi wejść w spór, a jak nie znajduje argumentów – pluje. Ten facecik domaga się w istocie czasu, aby doprowadzić Polskę do autokracji.

Wy, siedźcie cicho, a ja wam urządzę kraj. Opozycja nie może tego apelu zignorować, bo Kaczyński wyzyska propagandowo dla swojego ciemnego ludu, ale opozycja musi się domagać spełnienia warunków tego pokoju, są one proste. Kaczyński ma naprawić to, co spieprzył.

1. Zaprzysiężenie przez prezydenta trzech zgodnie z prawem wybranych sędziów TK.
2. Opublikowanie wyroku TK w sprawie tzw. ustawy naprawczej.
3. Zaprzestanie w tzw. publicznych mediach notorycznych ataków na opozycję i KOD.
4. Powstrzymanie inwazji ludzi całkowicie niekompetentnych na tysiące stanowisk w całej Polsce.
5. Przywrócenie do pracy dziennikarzy wyrzuconych z mediów publicznych.
6. Przywrócenie do pracy tysięcy urzędników, wyrzuconych w ramach skasowania służby cywilnej.
7. Zaniechanie przez polityków PiS języka konfrontacji i wulgarnych ataków na wszelkich oponentów.

Tomasz Lis się nie łudzi.

wielkanocneJaja

W apelu pana Kaczyńskiego widzę jednak kilka pozytywów. Nie prezydent i premier apelują o dialog, ale właśnie prezes. Miły dowód, że prezes oczywiście żartował, gdy mówił „nie jestem reżyserem w teatrze marionetek”.

Po drugie, o wiele ważniejsze. Ten apel jest znakiem słabości. Gdy Putin apeluje o rozejm, wiadomo, że ma kłopoty. Gdy o dialog apeluje Kaczyński, wiadomo, że ma kłopoty. Bo ma. Notowania PiS-u już poniżej 30 procent. Siła ulicznego sprzeciwu rośnie. Presja ze strony unijnych instytucji i Waszyngtonu rośnie. Prezes znalazł się na własne życzenie w pułapce. Chce grać na czas i zrzucić winę na opozycję. To drugie, w oczach jego elektoratu, mu się uda, to pierwsze nie. Jarosław Kaczyński nie znalazł się w defensywie. Ale jest na rozdrożu. Może kroczyć tą samą drogą co dotychczas, narażając się na coraz większe kłopoty albo się wycofać. Chce tego pierwszego, ale się tego boi. Wycofać się nie chce i się nie wycofa.
Apel pana Kaczyńskiego jest groteskowy, ale pokazuje, że jego problemy są poważne. To dobra wiadomość na święta.

Kaczyński, odejdź! Nie zasmradzaj Polski

„Schyłek” Jarosława Kaczyńskiego. Okładka „Newsweeka” mówi wszystko o prezesie PiS.

Prezesie, odejdź! Nie zasmradzaj nam Polski!

Tomasz Lis wróży Jarosławowi Kaczyńskiemu koniec: „Epoka prezesa się skończyła”.

Im Ewa Kopacz będzie silniejsza, tym Kaczyński bardziej wykrwawiony. Taki ochłap w PiS zechcą dobić i wypieprzyć na śmietnik historii.

Lis uważa, że jednak będzie kim straszyć dzieci:

„Utarło się u nas, że dzieci można straszyć Kaczyńskim i Macierewiczem. Równie dobrze można je jednak straszyć paniami Zalewską i Pawłowicz, które są partią, czują partię, mówią partią. Cóż, najwyraźniej jaka epoka i jaka partia, takie aniołki prezesa”.

Pawłowicz to faktycznie zmora, która przybyła z jakiejś piekielnej Łysej Góry, a jej atrybutem jest miotła.

Krystyna „Miotła” Pawłowicz.

Z kolei Jan Hartman uważa, że prawica poczuła krew. I przyssała się do niego. Głośna w tej chwili jest okładka „Wprost”, za którą profesor zapowiedział pozew w sądzie.

W wywiadzie dla naTemat.pl Hartman mówi:

Mamy do czynienia z radykalizowaniem się prawicy? Krzywi się na osły w zoo, szuka nowego słowa na „gender”, dostaje palpitacji na dźwięk słowa „kazirodztwo”. W Pańskiej ocenie ma to coś wspólnego z wyborami?

Prawica ostrzy sobie kły na przejęcie władzy, chociaż wybór Tuska pokrzyżował jej trochę plany. Nie cofnie się przed niczym. Nienawiść, pomawianie innych o nienawiść, insynuacja i obłudna retoryka świętego gniewu to ich niezmienny arsenał, którego używanie doprowadzili do perfekcji. A że mają za sobą Kościół, ich zdolność ogłupiania społeczeństwa i wywoływania w nim nienawiści, lęku, pogardy i frustracji jest ogromna.

Coś nie tak było z nominacją Elżbiety Bieńkowskiej na komisarz Komisji Europejskiej. Zdaje się, że ogrom odpowiedzialności mógł zaważyć na niejasności komunikatu.

No, ale dobierają się do relacjonowania europosłowie PiS, a oni nie są byłej wicepremier zbyt przychylni.

Andrzej Duda z PiS wraz z Tadeuszem Zwiefką z PO zaczęli „zmiękczać” krytycznie nastawionych brukselskich deputowanych. W rezultacie opinia komisji prawnej była „pozytywna z zastrzeżeniami”.

Bieńkowska ten egzamin jednak zdała i będzie najlepsza. W to nie wątpię. To dopiero jej debiut na europejskich salonach.

Taśmy są dziełem profesjonalnego przestępcy

Kto w tej chwili robi polską politykę? Przestępca.

Tak też sądzi Tomasz Lis:

„Oto mamy więc do czynienia z sytuacją zupełnie bezprecedensową w którymkolwiek normalnym państwie. O dynamice politycznego procesu nie decydują ani prezydent, ani premier, ani opozycja, ani Komorowski, ani Tusk, ani Kaczyński. Najważniejszym człowiekiem jest dziś ten, który ma nagrania. Czyli ktoś nieznany, nie poddany żadnej demokratycznej kontroli, po prostu zwykły przestępca”.

Lecz profesjonalizm tego przestępcy każe sądzić, iż to obcy wywiad.

Jaki wywiad? Łatwo się domyśleć.