Kaczyński w najlepsze obrzydza Unię Europejską

Obrzydzanie Unii Europejskiej przez Jarosława Kaczyńskiego trwa w najlepsze. UE ma zbyt dobre notowania wśród Polaków, trzeba ją obrzydzić, aby wyprowadzić z niej Polskę.

Taki jest zamysł „geniusza” z Żoliborza: zrobić z kraju Zadupie. W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl mówi:

„Jeszcze niedawno wybór Donalda Tuska wydawał się niepewny. Zapewniano nas, że sprzeciw Polski będzie uszanowany, że inne rozwiązanie jest nie do pomyślenia. Skoro zapadła decyzja, że jednak nasz opór będzie łamany, to należy to wiązać ze zmianą koncepcji polityki niemieckiej, jasno wyrażoną w deklaracji wersalskiej. Pani Merkel, stawiając na Tuska, musi mieć pewność, iż poprze on Europę dwóch prędkości”.

Kaczyński to trzecia prędkość. Prędkość wstecz.

Czego się „geniusz” Kaczyński nie dotknie – spieprzy. Jak to powiedział Ryszard Petru u Moniki Olejnik:

Zachowują się jak gremliny, od kiedy przejęli władzę, które jak gdzieś wpadają to wszystko rozwalają. Prezydent już dawno abdykował, nie wiem czy w ogóle wie co się dzieje w armii. Przecież nie podskoczy Macierewiczowi. Powinien już dawno reagować na tajemnicze odejścia generałów. Nie czuję się bezpiecznie jako Polak z ministrem Macierewiczem, ministrem Waszczykowskim i panią premier Szydło.”

Ale Polacy ich zmiotą. I rozliczą za poniżenie kraju, za zdegradowanie, za plucie na innych Polaków niepisowców.