Chrystus jako maczuga, Lech Kaczyński jako zmora

jakby

Osrywają nam przestrzeń publiczną kiczem dewocjonaliów. Stawiają pomniki bez smaku i to tak ohydne estetycznie, jak figura Chrystusa w Poznaniu,

Na razie stoi na posesji  jednej z parafii. Czeka na sposobną chwilę, aby go wtrynić do centrum miasta. To chyba najbrzydszy Chrystus na świecie. Jakby był wzorowany na postaci z trzeciorzędnego horroru. Freddy Nożycoręki bez nożyc.

Będą wtryniać takich Chrystusów i prywatnego chrystusika Jarosława Kaczyńskiego, jego brata Lecha Kaczyńskiego. Osrają nas ze wszystkich stron. Ależ Polskę dopadło Średniowiecze. Co jak piszę…? Epoka kamienia łupanego. Bo te Chrystysy i chrystusiki to maczugi, jak pomniki Dzierżyńskiego minionego reżimu.

Postawią taka maczugę i trudno będzie ją zburzyć. Będą pilnowane przez kółka różańcowe. Ale znajdzie się sposób. Stawiają pomniki, będą je burzyć. Taka jest logika historii. Podejrzewam, że nawet powołany zostanie nowy zawód: burzyciel pomników.

lechKaczyński

Więcej>>>

Dudzie popieprzyły się porządki: niebytu i wymiaru sprawiedliwości

prezydentIpolitycyPiS

Andrzejowi Dudzie popieprzyły się porządku.A to dlatego, że charakterystyczna jest dla niego moralna mściwość i niezrozumienie wymiaru sprawiedliwości.

Poszedł do Kościoła modlić się o zemstę i sprawiedliwość, czyli. Duda poszedł na mszę, aby zrobić z Boga idiotę.

Niebyt jest ponad to. Nie ma go, przynajmniej na naszym świecie.

Ale ta mściwość świadczy o braku duszy u Dudy. O jego znikomości, moralnym krasnalstwie. Jeżeli niebyt się zemścił za winnego katastrofy smoleńskiej, to jest to Lech Kaczyński. Odebrane zostało mu życie. Nie ma lepszego dowodu wg logiki i znanej nam filozofii.

Lecz dlaczego w przepaść śmierci Lech Kaczyński wziął ze sobą 95 innych osób? Oto jest pytanie, które jest za ciężkie dla umysłu Dudy. Ależ z niego krasnal.

Lech Kaczyński: jaką ponosi winę za katastrofę smoleńską?

Prokuratura wojskowa otrzymała kompleksową opinię biegłych różnych specjalności ws. katastrofy smoleńskiej.

Po zapoznaniu się z nią podejmie merytoryczną decyzję w sledztwie.

Co to znaczy?

To, iż śledztwo prowadzone było w sprawie „nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP Lech Kaczyński oraz członkowie załogi”.

Dowiemy się w 5. rocznicę katastrofy smoleńskiej, jaką winę ponosi dysponent lotu Lech Kaczyński. Nosi. Ale jaką?

Kaczyński, łajza bez godności w kolejną miesięcznicę

Kaczyński to żałosny polityk i bez godności. Tyle tumanić naród smoleński potrafi tylko amoralny człowiek.

Powinien wreszcie powiedzieć, że to on pośrednio odpowiada za katastrofę smoleńską i śmierć (zabicie) 96 osób.

Prezes PiS to duchowy spadkobierca tego „mordu masowego” pod Smleńskiem, jakiego dopuścił się jego brat, bo musiał lądować, aby zacząć w Katyniu kampanię wyborczą.

A co powiedział na listopadowej miesięcznicy?

Jego brat „poległ”. Łajza Kaczyński, polityk bez godności. Zresztą w dzień Święta Niepodległości czmycha z Warszawy, bo będą po niej łazić nacjonaliści, a to on tę zmorę powołał do życia. No, łajza.

Prawica: definicje i receptory

Czy dziennikarz TVN24, Jacek Pałasiński, przesadził w poniższym cytacie? Wszak przetransponował cechy prezesa PiS na prawicowy medialny chłam.

Co się nie zgadza? Niedomycie? Obleśność? Nieestetyczność?

Wszystko się zgadza, prawica nawet z barw narodowych, z flagi zrobiła szmatę.

Czego się nie dotknie, zeszmaci. Spieprzy. Lech Kaczyński poleciał do Smoleńska, „Kartofel” zrobił z siebie (niestety, z innych też) kartoflankę.

Za tę prawdę o zeszmaceniu wszystkiego przez prawicę sepleniący „prawdy” portal Sakiewicza „niezalezna od rozumu” w swoim obleśnym stylu dziennikarza TVN24 nazwała:

„To jest bydlę i wnuk Goebbelsa”, „Kabotyn! Kacapski śmierdziel”, „WSI-owy głupek”, itd.

A dziennikarz jest od przestrzegania społeczeństwa, do czego dojdzie, gdy „kartofle” dorwą się do władzy.

JACEK PAŁASIŃSKI, DZIENNIKARZ

Na dziennikarzu ciąży dodatkowy obowiązek dbania o dobro społeczeństwa, kraju, wspólnoty ludzkiej. Obowiązkiem dziennikarza jest ostrzegać przed grożącymi im niebezpieczeństwami. Narodowo-bolszewizujący PiS jest najpoważniejszym zagrożeniem dla Polski i Polaków.

Kartofel Kaczyński ma nam fundnąć ogólnopolski Smoleńsk, kartoflankę? Tego oczekujemy?

Pomnik Kaczyńskiego w Siedlcach

Lech Kaczyński ma facjatę Karola Wojtyły. Tak wygląda na pomniku w Siedlcach.

W Siedlcach odsłonięto pomnik brata Jarosława Kaczyńskiego, który „poległ” pod Smoleńskiem.

Prezesowi PiS może się on nie podobać. Lech ma twarz Jana Pawła II.

Och, dlaczego, dlaczego?

A pewnie to z tego, że rzecz załatwiano szybko, po cichu.

Przerobili pomnik Wojtyły na Kaczyńskiego. A może być tak, że podpieprzyli gdzieś pomnik Wojtyły, bo tyle ich w kraju – i za darmoszkę postawiono Kaczyńskiemu. Też święty – pisowski.

Ale też może być tak, iż to pomnik przechodni. Jednego dnia pomnik robi za pomnik Lecha Kaczyńskiego, a drugiego – JP II.

W Siedlcach to mają łeb jak sklep.

Na Twitterze z tego  powodu mają ubaw po pachy.

Lech Kaczyński: zafajdają kraj jego pomnikami

Lech Kaczyński: zafajdać kraj jego pomnikami
W uroczystości wzięło udział około 200 osób

Lechowi Kaczyńskiemu walnęli pamiątkową tablicę w Sopocie. Jarosław pochwalił za odwagę, bo tablica dla L. K. „w dzisiejszej Polsce aktem odwagi”. „Odważny” był SKOK, szemrana kasa oszczędnościowa, która fundnęła ten pomniczek. Jeszcze odważniejszy prezes PiS, bo przemawiał pod tablicą.

Obecny był arcybiskup zwany Butelka – Sławoj Leszek Głódź. Nie wiadomo, czy był na fleku, czy nie, ale czerwony na gębie. Nos ma coraz bardziej fioletowy.

Grzegorz Bierecki, aktualnie senator PiS, twórca SKOK-ów, wypowiedział clou tej imprezy:

Chciałbym, by prezydent Sopotu i radni zgodzili się upamiętnić w sopockim Parku im. Marii i Lecha Kaczyńskich te osoby tak ważne dla wszystkich Polaków. Chciałbym widzieć tam sylwetki tych dwóch osób przechadzające się po parku. Jesteśmy gotowi ten pomnik postawić.

Szykuję rozwolnienie z pomnikami i nazwami ulic. Gdzie się ruszysz: Lech K. – prezydent tysiąclecia. Teraz tych pisowskich dewocjonaliów kultu Lecha pełno, a gdy dorwie się Jarosław do władzy, rozwolnienie obejmie cały kraj.

Zafajdają kraj pomnikami Lecha K.

Kaczyńscy: kto kogo namawiał na lądowanie za wszelką cenę w Smoleńsku?

Kaczyńscy: kto kogo namawiał na lądowanie za wszelką cenę w Smoleńsku?

 

Paweł Deresz, wdowiec po Jolancie Szymanek-Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, chciałby poznać ostatnią rozmowę braci Kaczyńskich z pokładu Tu-154M. Bo jakieś służby są w jej posiadaniu. Amerykańskie, izraelskie, a może nawet rosyjskie.

Kto kogo namawiał do lądowania w Smoleńsku? Oto jest pytanie, na które nie mogę doczekać się odpowiedzi

- mówił w TVP Info Deresz. Lech Jarosława? Czy Jarosław Lecha? Najprawdopodobniej ta ostatnia alternatywa jest bliższa realności.

 

Deresz chciałby także się dowiedzieć

co się stało z trzema osobami, które pan Macierewicz uznał za żywe. I chciałbym się dowiedzieć – tu przepraszam, bo może to zostać odebrane za okrutny żart – gdzie pan Macierewicz je przetrzymuje

- w ten sposób przypomniał, że poseł PiS wyraźnie mówił, że istnieje wszelkie prawdopodobieństwo, że trzy osoby zostały uratowane.

Chciałbym wiedzieć, na jakiej podstawie to pan Macierewicz mówi, i chciałbym oczywiście poznać nazwiska tych osób.

 

Na pytanie, czy chciałby porozmawiać o tym z Macierewiczem, twarzą w twarz, Deresz otrząsnął się:

To żadna przyjemność, a ja jestem już w tym wieku, że staram się żyć miło i przyjemnie.

 

Przykład wdowca Deresza powinien uświadomić, jak cyniczna gra Smoleńskiem demoluje psychicznie rodziny ofiar. Lecz czy najgorszy ludzki chłam – tacy Macierewicze, Kaczyńscy – są w stanie pojąć coś z ludzkich uczyć? Pytanie retoryczne.