Nowe kłamstwo smoleńskie

Eksperci Macierewicza myśleli, myśleli – długo nic nie mogli wymyślić, bo brak śladów eksplozji – ale udało się, wymyślili ładunek termobaryczny.

Nie zostawia żadnych śladów jak konwencjonalny proch, czy też trotyl.

Do swojej teorii dostosowali fakty, acz pominęli zapisy w czarnych skrzynkach, bo np. jak mógł nastąpić wybuch, którego nie ma zarejestrowanego, a załoga w kokpicie dalej nerwowa rozmawia?

Ale przecież nie chodzi o rozum. Mamy więc nową teorię, która będzie wciskana ciemnemu ludowi smoleńskiemu, pójdzie w świat ten kit, będzie miał ubaw po pachy.

Eksperci Macierewicza wraz z szefem podkomisji smoleńskiej Wacławem Berczyńskim uciekli po prezentacji nowej teorii tam, gdzie pieprz rośnie.

A wystarczy po prostu użyć rozumu, aby obalić tę nową teorię.

Dlaczego po wybuchu termobarycznym nie jest zniszczona podłoga? Kto by się jednak tym przejmował? Kłamstwo smoleńskie musi obowiązywać!

Mefisto Macierewicz zarażał papieża Franciszka

franciszekDudaMacierewicz

Wizyta papieża Franciszka miała kompromitujacy moment, gdy przyjął Antoniego Macierewicza i Jacka Kurskiego. Obydwie zakłamane postaci, przy czym ta pierwsza jest stronnikiem o. Tadeusza Rydzyka, a więc Kościoła katolickiego zwalczającego papieża.

Czy Franciszek o tym nie wiedział? Wiedział, bo przecież ma swojego nuncjusza (ambasadora), wie, kto to zacz. A Macierewicz to Mefisto, od którego na kilometry roznosi się zapach siarczany.

Do tego Witold Waszczykowski wydał publiczności treść rozmowy papieża z Mefistem.

waszczykowski

Katastrofa smoleńska. To inny zapach – fetor.

Co z takiego pomieszania paranoicznego dotarło do Franciszka? Przecież Macierewicz chciał go zakazić chorobą smoleńską.

Ciekawsze jest inne pytanie: Dlaczego Macierewicz nie zakażał fachowców, a tacy byli przecież  podczas szczytu NATO w Warszawie?

To są diabelskie sztuczki Macierewicza, którymi zakaził sporo Polaków. Nazywa sie to polskie piekiełko.

Lech Kaczyński nie wysadził na tamtym świecie Macierewicza i Kempę, więc gaworzą jak zombie

piSoskarżał

Przy okazji chorej walki Antoniego Macierewicza o odczytanie apelu smoleńskiego podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, należy sobie uświadomić, z jaką schizofreniczną fornacją polityczną mamy do czynienia.

1. Wszak obiecali sprowadzić złom tupolewa do Polski,

2. Obiecali międzynarodową komisję ds. katastrofy smoleńskiej.

I co? I nic. Ośmieszyliby się jeszcze bardziej. Błazen ośmieszony to nie tylko nieśmieszny błazen, ale błazen tragiczny, jak Beata Kepma o inteligencji nielota, analfabetka wtórna.

Tacy analfabeci dyktują kolejność liter alfabetu. Polskie kołtuństwo, które chiałoby być wysadzone wraz z Lechem K. na tamtym świecie.

Wszak Lech Kaczyński wysadził się, a nie został wysadzony w wyniku wybuchu. Jak się czuje „tam”, mając na swoim wysadzonym sumieniu 95 dusz?

kempaNie

Macierewicza zbuki smoleńskie

binienda

PiS nie ma pomysłu na katastrofę smoleńską. Jak ją wiarygodnie rozegrać, aby się nie ośmieszyć. Wszsytko wskazuje, że to się nie uda. A pomniki Lecha Kaczyńskiego czekają, aby osrać nimi cały kraj.

Międzynarodowy zespół do zbadania katastrofy? A jakie autorytaty by się zgodziły? Ktoś pomniejszy nie zaryzykowałby utraty twarz. I tak raport byłby podobny do raportu rządowego Jerzego Millera.

Można skorumpować. Ale jak i za jakie grube pieniądze? I tak by się wydało, naukowcy poszliby siedzieć, a prawo międzynarodowe dobrałoby się do tyłków Macierewicza i Kaczyńskiego.

Więc pozostała tylko gra na czas. Powołano podkomisję – a nie komisję – bo nie ma znaczenia prawnego. Rolę ekspertów grają eksperci z zupełnie innych dziedzin, czyli mamy nieekspertów.

Ci nieeksperci drapią się po głowach, aby wymyślić coś fascynującego, ale nierealnego. Aby był medialny szum. Binienda więc wydrapał ze swojej głowy łupież z NASA.

- NASA już jest gotowa do przeprowadzenia badań modelu Tu-154 – zapowiedział.

Wystarczyło tylko sprawdzić, że w amerykańskiej agencji kosmicznej nic nie wiedzą na ten temat. Taki to łupież Biniendy, który powinien myć częściej głowę, albo się leczyć.

Zresztą w tej podkomisji są sami pacjenci. Antoni Macierewicz awansował, robi za siostrę Ratched. Gdy zbudują model Tu-154M, będą mogli go oblatywać „lotem na kukułczym gniazdem”. W tym gnieździe PiS po 6 latach są same zbuki. Niemyte jaja.

Więcej >>>

Dudzie popieprzyły się porządki: niebytu i wymiaru sprawiedliwości

prezydentIpolitycyPiS

Andrzejowi Dudzie popieprzyły się porządku.A to dlatego, że charakterystyczna jest dla niego moralna mściwość i niezrozumienie wymiaru sprawiedliwości.

Poszedł do Kościoła modlić się o zemstę i sprawiedliwość, czyli. Duda poszedł na mszę, aby zrobić z Boga idiotę.

Niebyt jest ponad to. Nie ma go, przynajmniej na naszym świecie.

Ale ta mściwość świadczy o braku duszy u Dudy. O jego znikomości, moralnym krasnalstwie. Jeżeli niebyt się zemścił za winnego katastrofy smoleńskiej, to jest to Lech Kaczyński. Odebrane zostało mu życie. Nie ma lepszego dowodu wg logiki i znanej nam filozofii.

Lecz dlaczego w przepaść śmierci Lech Kaczyński wziął ze sobą 95 innych osób? Oto jest pytanie, które jest za ciężkie dla umysłu Dudy. Ależ z niego krasnal.

Lech Kaczyński: jaką ponosi winę za katastrofę smoleńską?

Prokuratura wojskowa otrzymała kompleksową opinię biegłych różnych specjalności ws. katastrofy smoleńskiej.

Po zapoznaniu się z nią podejmie merytoryczną decyzję w sledztwie.

Co to znaczy?

To, iż śledztwo prowadzone było w sprawie „nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP Lech Kaczyński oraz członkowie załogi”.

Dowiemy się w 5. rocznicę katastrofy smoleńskiej, jaką winę ponosi dysponent lotu Lech Kaczyński. Nosi. Ale jaką?

Kaczyński, łajza bez godności w kolejną miesięcznicę

Kaczyński to żałosny polityk i bez godności. Tyle tumanić naród smoleński potrafi tylko amoralny człowiek.

Powinien wreszcie powiedzieć, że to on pośrednio odpowiada za katastrofę smoleńską i śmierć (zabicie) 96 osób.

Prezes PiS to duchowy spadkobierca tego „mordu masowego” pod Smleńskiem, jakiego dopuścił się jego brat, bo musiał lądować, aby zacząć w Katyniu kampanię wyborczą.

A co powiedział na listopadowej miesięcznicy?

Jego brat „poległ”. Łajza Kaczyński, polityk bez godności. Zresztą w dzień Święta Niepodległości czmycha z Warszawy, bo będą po niej łazić nacjonaliści, a to on tę zmorę powołał do życia. No, łajza.