Nowe kłamstwo smoleńskie

Eksperci Macierewicza myśleli, myśleli – długo nic nie mogli wymyślić, bo brak śladów eksplozji – ale udało się, wymyślili ładunek termobaryczny.

Nie zostawia żadnych śladów jak konwencjonalny proch, czy też trotyl.

Do swojej teorii dostosowali fakty, acz pominęli zapisy w czarnych skrzynkach, bo np. jak mógł nastąpić wybuch, którego nie ma zarejestrowanego, a załoga w kokpicie dalej nerwowa rozmawia?

Ale przecież nie chodzi o rozum. Mamy więc nową teorię, która będzie wciskana ciemnemu ludowi smoleńskiemu, pójdzie w świat ten kit, będzie miał ubaw po pachy.

Eksperci Macierewicza wraz z szefem podkomisji smoleńskiej Wacławem Berczyńskim uciekli po prezentacji nowej teorii tam, gdzie pieprz rośnie.

A wystarczy po prostu użyć rozumu, aby obalić tę nową teorię.

Dlaczego po wybuchu termobarycznym nie jest zniszczona podłoga? Kto by się jednak tym przejmował? Kłamstwo smoleńskie musi obowiązywać!

Macierewicz, Kurski – wstrząśnięci i do zlewu wylani, stamtąd przyszli

szefMon1

No, Macierewicz ma i już. Co ma? Wstrząsające dowody.

„Mamy wstrząsające wyznania członków tej komisji Millera. A także nowe nagrania załogi tupolewa, które do tej pory nie były znane”.

Macierewicz to te martini pite przez Bonda, Jamesa Bonda, które wstrząsał. A gdy Bond był na odwyku, wylewał do zlewu.

Macierewicz właśnie jest stamtąd – ze zlewu, z rynsztoku.

radioTOKFM

Ciekawe jest, za co dostał złoty medal jego farmaceuta Bartłomiej Misiewicz. Chwyćcie się za przepony, można umrzeć ze śmiechu, takich bredni nie usłyszycie w żadnym kabarecie.

– I to dzięki niemu zebraliśmy dowody pokazujące rosyjską odpowiedzialność za śmierć polskiej elity narodowej.

Te dokumenty Misiewicz wyniósł z siedziby NATO, gdy tam dostał się za pomocą wytrycha.

fotoreporter

Misiewicz powinien robić pompki, aby sadło z niego zeszło. Zemrze na zawał serce, nierobowi jednak dobrze. A przy tym nie potrafi posługiwać się językiem polskim.

Kto podeslał Polsce Macierewicza i jego osła? Bynajmniej minister nie jest don Kichotem.

Jeszcze lepszy jest Jacek Kurski.

toOn

Parafraza z Leca, z którego żaden Kurski nie może niczego pojąć. Ot, impotent. Żadna viagra mu nie pomoże, bo na Kurskiego nie ma już żadnego kaszalota (jak mówi jego funfel Ziemkiewicz):

„Kurskiego cechuje szczególne ubóstwo myśli”.

Żałosna Polska, która półdupki jak wyżej ściska.

CrVhYjUVMAAHlF-

Fragment o wielkim Talleyrandzie, jednym z najlepszych dyplomatów w dziejach.

Więcej >>>

Mefisto Macierewicz zarażał papieża Franciszka

franciszekDudaMacierewicz

Wizyta papieża Franciszka miała kompromitujacy moment, gdy przyjął Antoniego Macierewicza i Jacka Kurskiego. Obydwie zakłamane postaci, przy czym ta pierwsza jest stronnikiem o. Tadeusza Rydzyka, a więc Kościoła katolickiego zwalczającego papieża.

Czy Franciszek o tym nie wiedział? Wiedział, bo przecież ma swojego nuncjusza (ambasadora), wie, kto to zacz. A Macierewicz to Mefisto, od którego na kilometry roznosi się zapach siarczany.

Do tego Witold Waszczykowski wydał publiczności treść rozmowy papieża z Mefistem.

waszczykowski

Katastrofa smoleńska. To inny zapach – fetor.

Co z takiego pomieszania paranoicznego dotarło do Franciszka? Przecież Macierewicz chciał go zakazić chorobą smoleńską.

Ciekawsze jest inne pytanie: Dlaczego Macierewicz nie zakażał fachowców, a tacy byli przecież  podczas szczytu NATO w Warszawie?

To są diabelskie sztuczki Macierewicza, którymi zakaził sporo Polaków. Nazywa sie to polskie piekiełko.

Lech Kaczyński nie wysadził na tamtym świecie Macierewicza i Kempę, więc gaworzą jak zombie

piSoskarżał

Przy okazji chorej walki Antoniego Macierewicza o odczytanie apelu smoleńskiego podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, należy sobie uświadomić, z jaką schizofreniczną fornacją polityczną mamy do czynienia.

1. Wszak obiecali sprowadzić złom tupolewa do Polski,

2. Obiecali międzynarodową komisję ds. katastrofy smoleńskiej.

I co? I nic. Ośmieszyliby się jeszcze bardziej. Błazen ośmieszony to nie tylko nieśmieszny błazen, ale błazen tragiczny, jak Beata Kepma o inteligencji nielota, analfabetka wtórna.

Tacy analfabeci dyktują kolejność liter alfabetu. Polskie kołtuństwo, które chiałoby być wysadzone wraz z Lechem K. na tamtym świecie.

Wszak Lech Kaczyński wysadził się, a nie został wysadzony w wyniku wybuchu. Jak się czuje „tam”, mając na swoim wysadzonym sumieniu 95 dusz?

kempaNie

Macierewicza zbuki smoleńskie

binienda

PiS nie ma pomysłu na katastrofę smoleńską. Jak ją wiarygodnie rozegrać, aby się nie ośmieszyć. Wszsytko wskazuje, że to się nie uda. A pomniki Lecha Kaczyńskiego czekają, aby osrać nimi cały kraj.

Międzynarodowy zespół do zbadania katastrofy? A jakie autorytaty by się zgodziły? Ktoś pomniejszy nie zaryzykowałby utraty twarz. I tak raport byłby podobny do raportu rządowego Jerzego Millera.

Można skorumpować. Ale jak i za jakie grube pieniądze? I tak by się wydało, naukowcy poszliby siedzieć, a prawo międzynarodowe dobrałoby się do tyłków Macierewicza i Kaczyńskiego.

Więc pozostała tylko gra na czas. Powołano podkomisję – a nie komisję – bo nie ma znaczenia prawnego. Rolę ekspertów grają eksperci z zupełnie innych dziedzin, czyli mamy nieekspertów.

Ci nieeksperci drapią się po głowach, aby wymyślić coś fascynującego, ale nierealnego. Aby był medialny szum. Binienda więc wydrapał ze swojej głowy łupież z NASA.

- NASA już jest gotowa do przeprowadzenia badań modelu Tu-154 – zapowiedział.

Wystarczyło tylko sprawdzić, że w amerykańskiej agencji kosmicznej nic nie wiedzą na ten temat. Taki to łupież Biniendy, który powinien myć częściej głowę, albo się leczyć.

Zresztą w tej podkomisji są sami pacjenci. Antoni Macierewicz awansował, robi za siostrę Ratched. Gdy zbudują model Tu-154M, będą mogli go oblatywać „lotem na kukułczym gniazdem”. W tym gnieździe PiS po 6 latach są same zbuki. Niemyte jaja.

Więcej >>>

Macierewicz – biedny człowiek, który patrzy na KOD i ni ch… nie pojmuje

kodTo

Tak się odzywać do Polaków, jak Antoni Macierewicz, może tylko chamidełko sortu sowieckiego. Ależ ma nas Polaków w pogardzie!

Macierewicz stwierdził, że manifestujący w protestach KOD to „część dawnych elit, które przywłaszczyły sobie Polskę przez ostatnie 25 lat”. Dodał, że część z nich „to kontynuacja aparatu komunistycznego – bezpośrednio ci ludzie, albo ich najbliżsi”.

Polacy! Apelujcie do potomków:

Nie plujcie na grób Macierewicza, choć to tylko nic. Nikt. Takie tam narzędzie Kremla. Miejscowy szmalcownik.

Rząd PiS (Kaczyńskiego) z Macierewiczem, Ziobro i Kamińskim w składzie

pisPrzedstawił

W czasie kampanii wyborczej nie brane były pod uwagę ministerialne stanowiska dla Antoniego Macierewicza, ani Zbigniewa Ziobry. Gdy wyszło na wierzch, że  Macierewicz zostanie ministrem obrony, Beata Szydło zareagowała jak oparzona. Na chybcika zrobiła konferencję prasową i przedstawiła „prawdopodobnego” szeregowca Jarosława Gowina jako kandydata na szefa MON.

Dzisiaj znamy skład rady ministrów, to Antoni Macierewicz nie kłamał w Chicago, tylko w Warszawie Szydło z geby robiła cholewę. Może w USA nie ma atmosfery zakłamania, bo w Polsce, szczególnie w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, te krętki blade moralności krążą w powietrzu, jak kiedyś widmo komuny nad Europą.

Gowin wreszcie został doceniony, bo dostał dwie propozycje ministerialne nie do odrzucenia. Jedną odrzucił, jak poinformowała Szydło na konferencji prasowej, a Macierewicz jako lucky loser został ministrem. Tak zrobieni zostali w konia wyborcy, acz nie był to łeb konia z „Ojca chrzestnego”.

Zbigniew Ziobro też wraca tanecznym krokiem, w wakacje groził mu Trybunał Stanu, a teraz będzie prostował ścieżki sprawiedliwości. Choćby dla koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Ten ma wyrok, jak „porządny” kryminalista – 3,5 roku bez zawiasów – lecz dostaje tak wrażliwą dla działania państwa funkcję.

Jak powiedziano na konferencji prasowej: „Sprawidliwość będzie po stronie Kamińskiego”. A jak nie będzie po stronie PiS, wszak Temida jest ślepa? Skład rządu Szydło więc jest pluralistyczny z wyrokowcem w składzie.

Piotr Gliński już może nigdy nie zrzucić odium premiera technicznego, został wicepremierem i na osłodę będzie kontrolował kulturę, w tym polskie Hollywood (marzenie prezesa).

Szydło dostała od Kaczyńskiego ministra oficera łącznikowego, Adama Lipińskiego, który dopilnuje, aby nie zaliczała za dużo wpadek. A będą – gwarantuję. Bo nikt nie dojrzewa intelektualnie w czasie kampanii, ani w tym wieku, w jakim jest premier Szydło.

Ministrem spraw zagranicznych został najwierniejszy akolita Kaczyńskiego, bezbarwny Mariusz Błaszczak, potwierdzając skądinąd przysłowia ludowe, że „każdy szeregowiec nosi buławę w plecaku”. Ten do dzisiaj nosił za prezesem.

Powyżsi ministrowie są do organizacji igrzysk. PiS jak nikt zarządza emocjami elektoratu. Nieważne, czy negatywnymi, czy pozytywnymi. W tym są najlepsi.

De facto tej zgrai będzie pilnowała najważniejsza osoba w rządzie Szydło, Mateusz Morawiecki, minister rozwoju i wicepremier, prezes Banku Zachodniego WBK. Ale do realizacji socjalnego programu PiS nawet „zdolności” Chucka Norrisa to może być za mało.

Skład rządu Kaczyńskiego z desygnowaną Szydło jest zaskakujący – jeżeli pamięta się kampanię – ale jest standardowy, bez mała klasyczny, gdy zna się prezesa Kaczyńskiego. Ten rząd pójdzie z Polakami (opinią publiczną) na zderzenie, wykopyrtnie się Szydło, a przyjdzie prezes „nie chcę, ale muszę”.

Kaczyńscy: kto kogo namawiał na lądowanie za wszelką cenę w Smoleńsku?

Kaczyńscy: kto kogo namawiał na lądowanie za wszelką cenę w Smoleńsku?

 

Paweł Deresz, wdowiec po Jolancie Szymanek-Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, chciałby poznać ostatnią rozmowę braci Kaczyńskich z pokładu Tu-154M. Bo jakieś służby są w jej posiadaniu. Amerykańskie, izraelskie, a może nawet rosyjskie.

Kto kogo namawiał do lądowania w Smoleńsku? Oto jest pytanie, na które nie mogę doczekać się odpowiedzi

- mówił w TVP Info Deresz. Lech Jarosława? Czy Jarosław Lecha? Najprawdopodobniej ta ostatnia alternatywa jest bliższa realności.

 

Deresz chciałby także się dowiedzieć

co się stało z trzema osobami, które pan Macierewicz uznał za żywe. I chciałbym się dowiedzieć – tu przepraszam, bo może to zostać odebrane za okrutny żart – gdzie pan Macierewicz je przetrzymuje

- w ten sposób przypomniał, że poseł PiS wyraźnie mówił, że istnieje wszelkie prawdopodobieństwo, że trzy osoby zostały uratowane.

Chciałbym wiedzieć, na jakiej podstawie to pan Macierewicz mówi, i chciałbym oczywiście poznać nazwiska tych osób.

 

Na pytanie, czy chciałby porozmawiać o tym z Macierewiczem, twarzą w twarz, Deresz otrząsnął się:

To żadna przyjemność, a ja jestem już w tym wieku, że staram się żyć miło i przyjemnie.

 

Przykład wdowca Deresza powinien uświadomić, jak cyniczna gra Smoleńskiem demoluje psychicznie rodziny ofiar. Lecz czy najgorszy ludzki chłam – tacy Macierewicze, Kaczyńscy – są w stanie pojąć coś z ludzkich uczyć? Pytanie retoryczne.