Żakowski

 

Żakowski o taśmach: Dwa politycy nie chcą nic dla siebie. Niesamowite! To rozmowa bardzo wysokich standardów

Krzysztof Lepczyński, 17.06.2014
Jacek ŻakowskiJacek Żakowski (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)
- To fantastyczna rozmowa. W warunkach pełnej konfidencji rozmawia dwóch ludzi i żaden nie chce niczego dla siebie. To niesamowite – mówił o nagraniu konwersacji Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki Jacek Żakowski w TVN24. – To naprawdę, jak na rozmowę w zamkniętej sali, rozmowa bardzo wysokich standardów – wskazywał.
Andrzej Morozowski zauważył w swoim programie „Tak jest” w TVN24, że taśmy „Wprost” mogą być dla rządu sporym ciosem wizerunkowym. – Dotychczas wyborca PO był przekonywany, że musi na nią głosować, żeby chronić się przed strasznym PiS, które wykorzystuje służby przeciw biznesmenom i zwykłym ludziom. Okazuje się, że PO robi dokładnie to samo – wskazywał.- Znamy dwie rozmowy, kompletnie inne – mówił Jacek Żakowski, publicysta „Polityki” i prowadzący „Poranek Radia TOK FM”. – Jedna, dwóch byłych ministrów, jest bardzo przykra. Trochę szczęścia w tym, że to już „byli ministrowie”. To oczywiście robi złe wrażenie, ale i stosunek Tuska do nich jest bardzo krytyczny – wskazywał. 

 

„Rozmawia dwóch ludzi i żaden nie chce nic dla siebie. Niesamowite!”Co innego Żakowski uważa o konwersacji Bartłomieja Sienkiewicza, szefa MSW z Markiem Belką, prezesem NBP. – To fantastyczna rozmowa. W warunkach pełnej konfidencji rozmawia dwóch ludzi i żaden nie chce niczego dla siebie. To niesamowite – mówił. – Renata Beger była przekupywana. Tu nikt nikogo nie przekupuje. Belka mógłby zapytać, a wielu zapytałoby o to na jego miejscu, a co z moją druga kadencją? – wskazywał publicysta. 

- To wyborcy mieli zostać przekupieni! – obruszył się Morozowski. – Ci politycy rozmawiają o tym, że w wypadku radykalnego kryzysu groźnego dla państwa, NBP zrobi to, co robią banki centralne, amerykański, brytyjski, europejski, wszystkie na świecie – odparł Żakowski. – Polski bank jeszcze tego nie robi, bo jest konserwatywny. Ale ma ustawowy obowiązek wspierać politykę gospodarczą rządu. I teraz przychodzi minister i pyta: czy pan się wywiąże z tego obowiązku? Dla niego argumentacją jest to, że PiS wygra. Ale Belka nawet się nie uśmiecha – wyjaśniał publicysta.

„Rozmowa bardzo wysokich standardów”

- To dowód na zabetonowanie sceny politycznej – stwierdził Piotr Semka z „Do Rzeczy”. – Belka działa w swoim interesie, chcąc, by PO wygrała wybory. Sienkiewicz też tego chce, chce jak najdłużej być ministrem. Nie mylmy dwóch rzeczy. W tej rozmowie była mowa o interesie partyjnym, nie rządu – mówił publicysta.

- Zdarza się na świecie sytuacja, w której rząd korzysta z pomocy banku centralnego dla jakiegoś celu. Tu mówiono wyraźnie: chodzi o to, by inni nie doszli do władzy – skwitował.

- Nawet w momencie, w którym minister Sienkiewicz mówi, że jest ryzyko zwycięstwa PiS, nawet wtedy nie może powiedzieć „i nas wykopsają”, ale musi to uzasadnić merytorycznie: inwestorzy się wycofają. To naprawdę, jak na rozmowę w zamkniętej sali, rozmowa bardzo wysokich standardów – zakończył Żakowski.

TOK FM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.