Kaczyński, 17.03.2016

 

Kaczyński o kolejnych wyrokach TK: Non est. Nieistniejące

mw, 17.03.2016
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej (Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta)

– Korzystne czy niekorzystne opinie przyjmowane przez to grono sędziów będą traktowane jako „non est” – nieistniejące – mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie z „Rzeczpospolitą”.
 
Kaczyński tłumaczy, na czym będą polegać sejmowe prace nad opinię Komisji Weneckiej. 

– Powstanie komisja ekspertów powołanych przez marszałka Marka Kuchcińskiego i przedstawi swoje rekomendacje. Być może uzna, że niektóre sugestie Komisji Weneckiej powinny zostać uwzględnione. Zagraniczne naciski na polski rząd w sprawie Trybunału bardzo poważnie naruszają naszą suwerenność. Mimo to można sobie wyobrazić, że eksperci uznają, że można coś w naszych przepisach zmienić zgodnie z rekomendacją Komisji. I wtedy być może do Sejmu trafią nowe rozwiązania legislacyjne. Ale o tym, co zdecyduje Sejm, nie mnie rozstrzygać – powiedział Jarosław Kaczyński. Zapewnił przy tym, że „nie jestem reżyserem w teatrze kukiełek” i że jeżeli komisja sejmowa zdecyduje, że niektóre sugestie Komisji Weneckiej należy wprowadzić w życie, to on, jako poseł, to rozwiązanie poprze.

Prezes PiS zapowiada również, że nie widzi pola do kompromisu z opozycją.

– Grzegorz Schetyna zapowiedział przecież, że PO to opozycja totalna. Choć może im rozum wróci? Myślenie, że uda się obalić rząd na ulicy, jest skrajnym awanturnictwem, a przy tym iluzją – mówi Kaczyński.

Prezes PiS w swoich rozważaniach o Trybunale Konstytucyjnym tłumaczy również, dlaczego PiS już w 2007 roku próbował zmienić ustawę o TK. Zdaniem prezesa PiS wiele rozwiązań w Trybunale służy „kontynuacji poprzedniego systemu” i „ogromnej skali patologii”.

– Ludzie o negatywnych cechach społecznych w poprzednim systemie awansowali. Nie zostali później zdegradowani, ale mogli zmieniać władzę na własność. Jeśli dziś na szczytach polskiej hierarchii zamożności są ludzie, którzy zdaje się w 80 proc. byli współpracownikami Służby Bezpieczeństwa – czyli mieli wyjątkowo złe cechy – to właśnie to ma negatywny wpływ na kształt naszego życia gospodarczego – mówi Kaczyński. A kiedy dziennikarze przekonują go, że Trybunał nie może być sam w sobie strażnikiem nomenklatury, bo jego skład się zmienia, Kaczyński odpowiada: – Ale istnieje coś takiego jak pamięć instytucjonalna. W tym sensie Trybunał jest ciągle ten sam.

Na uwagę, że dawne autorytety dla PiS, m.in. Jadwiga Staniszkisz, Ryszard Bugaj czy Adam Strzembosz zwrócili się przeciw PiS, Kaczyński odpowiada: – Przypomnę tylko, że prof. Strzembosz był przeciwny oczyszczeniu sędziów po 1989 r.

A na argument, że przeciw PiS zwracają się znane autorytety prawnicze, odpowiada: – – Nie chcę podejmować dyskusji, na jakiej zasadzie zostaje się obecnie uznanym prawnikiem. Moje kryteria są pewnie inne niż tych, którzy decydują, kto jest autorytetem.

Andrzej Stankiewicz i Michał Szułdrzyński pytają również, jak PiS będzie traktował kolejne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który nie zamierza orzekać na podstawie ustawy PiS, uznanej za niekonstytucyjną. Prezes PiS zapowiada, że jego partia „opinie” sędziów będzie przyjmować jako „nieistniejące”.

– Korzystne czy niekorzystne opinie przyjmowane przez to grono sędziów będą traktowane jako „non est” – nieistniejące – powiedział.

Cały wywiad z Jarosławem Kaczyńskim na stronie internetowej „Rzeczpospolitej”. 

KaczyńskidlaRz

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.