Gwizdy

 

Na Powązkach znów buczenie i gwizdy. Ale było spokojniej niż rok temu

mf, PAP, 01.08.2014
Oficjalne obchody rocznicy wybuchu powstania warszawskiegoOficjalne obchody rocznicy wybuchu powstania warszawskiego (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)
W czasie uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Powązkach panowała całkowita cisza. Ale kiedy premier i prezydent wychodzili z cmentarza, żegnały ich gwizdy. Gwizdało i buczało kilkadziesiąt osób. Część zgromadzonych apelowała jednak o ciszę i spokój.
Po raz pierwszy od kilku lat oficjalna uroczystość pod pomnikiem Gloria Victis nie została zakłócona gwizdami i okrzykami. We wcześniejszych latach zdarzało się to w momentach, gdy kwiaty składali przedstawiciele władz państwowych. O zachowanie spokoju na Powązkach na konferencji prasowej prosili w tym roku sami powstańcy. Także na kilkanaście minut przed rozpoczęciem uroczystości lektor – w imieniu kombatantów – odczytał apel o spokój i ciszę. Nie wszyscy go jednak posłuchali.Gdy na Powązki przybył prezydent Bronisław Komorowski, część zgromadzonych zaczęła buczeć, rozległy się też gwizdy i zaraz po nich okrzyk: „cisza!”. Jedna z kobiet krzyknęła też pod adresem premiera Donalda Tuska: „hańba!”.

 

Żenująca sytuacja na Powązkach: gwizdy i „cisza, cisza”

 

Reporterzy stołecznej „Gazety Wyborczej” informowali, że do incydentów doszło także po oficjalnych uroczystościach – kiedy prezydent i premier wychodzili z cmentarza, żegnały ich gwizdy oraz okrzyki – m.in. „złodzieje”. Zachowywało się tak kilkadziesiąt, najwyżej 100 osób. Część zgromadzonych apelowała jednak o ciszę i spokój; opuszczających weteranów żegnano oklaskami i okrzykami: „cześć i chwała bohaterom!”.

TOK FM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.