Wprost

 

PiS nie umie przegrywać. Kaczyński musi być sfrustrowany

Wojciech Mazowiecki, 23.11.2014
Jarosław KaczyńskiJarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

PO wraz z PSL zachowa w przytłaczającej większości sejmików władzę. To musi być naprawdę frustrujące dla prezesa PiS. Pokazuje, że nawet jeśli wygra za rok wybory do Sejmu, to nic mu to nie da.
Pierwsze reakcje PiS (poseł Krzysztof Szczerski w TVN 24 nocą) po ogłoszeniu przez PKW ostatecznych wyników wyborów do sejmików wojewódzkich pokazują, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie potrafi przegrywać z honorem. Będzie się teraz kurczowo trzymać korzystniejszych dla siebie sondaży, ale jednak tylko sondaży, a nie rzeczywistych twardych danych, czyli potwierdzonych wreszcie przez PKW wyników wyborów.

To dość absurdalne, jeśli się pamięta, jak dotąd PiS konsekwentnie podważał wiarygodność sondaży w Polsce.

Oczywiste, że opóźnienie ogłoszenia wyników przez PKW jest skandalem, ale nie da się na tej podstawie zbudować kolejnego kłamstwa „smoleńskiego” – że wybory samorządowe zostały sfałszowane.

PiS i SLD, od kilku dni lansując taką tezę, kompromitują się. Bo zamiast dowodów na masowe fałszerstwa mają jedynie zapowiedzi, że takie dowody zbiorą. Trochę to za mało. Dowodzi tylko tego, że Kaczyński z Millerem bardzo nisko oceniają Polaków, myśląc, że zakrzykiwanie rzeczywistości wystarczy.

Na dowody wszyscy czekamy – teraz to PiS i SLD powolnie ich dostarczając (a na razie nie dostarczając), zachowują się jak leśne dziadki. Panowie do roboty, przydałoby się zdecydowane przyspieszenie. W przeciwnym razie rodzi to podejrzenie, że PiS z góry chciał zanegować i zakrzyczeć demokratyczny werdykt Polaków.

Wybory faktycznie wygrała Platforma – bo choć PiS ma ciut więcej procentów, to PO zdobyła najwięcej mandatów w sejmikach wojewódzkich i wraz z PSLzachowa w przytłaczającej większości w nich władzę. To musi być naprawdę frustrujące dla prezesa PiS. Pokazuje, że nawet jeśli wygra za rok wybory do Sejmu, to nic mu to nie da.

Z tej lekcji wyborów samorządowych najbardziej przykre jest nadwerężenie autorytetu państwa. Odpowiada za to PKW – nie dlatego, że dopuściła do podejrzenia sfałszowania wyborów, jak chcieliby Miller z Kaczyńskim, ale dlatego, że nie zapanowała nad wytworzonym przez siebie chaosem. Oglądanie nocnej konferencji sędziów PKW było przykre. Dobrze, że ten tydzień nieudolności wreszcie się kończy.

Teraz bardzo ważne jest, co dalej. Wiele zależy od polityków – na czele z prezydentem i parlamentarzystami – by uspokoić i uzdrowić, a nie wywrócić wszystko. Wynik wyborów należy uszanować, rozstrzygnięcie wszelkich protestów trzeba zostawić sądom. W najbliższych dniach czeka nas wielki test – obleje go każdy z polityków, który zakwestionuje demokratyczna procedurę.

wyborcza.pl

PiS: mamy nowy ustrój

23.11.2014
Demonstracje, zbieranie podpisów w sprawie ordynacji wyborczej, akcje w Parlamencie Europejskim. Wreszcie demonstrację w Warszawie – zapowiada w najnowszym „Wprost” prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
Te wyniki, które zostały już ogłoszone, są całkowicie niewiarygodne. To oznacza, że mamy już nowy ustrój, który nie jest demokratyczny. Bo jeżeli nie ma wiarygodnego liczenia wyników wyborów, to znaczy że nie ma systemu demokratycznego. Wtedy władza może rządzić w nieskończoność. Procedury wyborcze niby są, ale nic nie znaczą. Są całkowicie puste – uważa Kaczyński. Dlaczego więc PiS nawołuje do wzięcia udziału w drugiej turze wyborów? - Bo nie chcemy dawać prezentu drugiej stronie. Wzywamy, żeby we wszystkich miejscach, gdzie to jest możliwe przeciwstawiać się kandydatom PSL i PO, nawet tam gdzie ich kontrkandydatami są ludzie bardzo nam odlegli, których dotąd w sposób uzasadniony krytykowaliśmy. Wszystko lepsze od tego, co się w tej chwili Polsce stało.

 

Prezes PiS zapowiada też, że zamierza wyprowadzić ludzi na ulicę: - Po drugiej turze. PiS będzie korzystać z prawa demonstracji, ale nie w sposób chaotyczny. Ta sprawa będzie nieustannie żyła, bo chcemy żyć w demokratycznym państwie, być obywatelami, a nie poddanymi. Tam gdzie się fałszuje wybory i władza jest oderwana od społeczeństwa, tam obywatel jest poddany. Zaczynamy od procedur przewidzianych przez ustawę. Później będzie akcja w parlamencie. Będzie też akcja międzynarodowa w OBWE i Parlamencie Europejskim.

- Bronisław Komorowski jest związany z różnymi środowiskami, także odwołującymi się do katolicyzmu, ale z pewnością nie jest człowiekiem konserwatywnym. Jest za takiego uznawany na zasadzie, że ma pięcioro dzieci, miał wąsy i woła: ho,ho,ho – mówi Jarosław Kaczyński w najnowszym Wprost.

Prezes PiS opowiada też o kulisach wyboru Andrzeja Dudy na kandydata na prezydenta. Czy obawia się startu kandydata ojca Rydzyka, prof. Tadeusza Piotrowskiego? - Z tego co wiem i o czym mnie zapewniano - to nie będzie kandydować. Jeśli będzie, wtedy pani odpowiem na to pytanie – mówi Annie Gielewskiej.

Czy wskazując Dudę, Kaczyński wskazuje jednocześnie delfina PiS? I jakie wnioski wyciąga z raportu KNF dotyczącego SKOK-ów i powiązań biznesowych Grzegorza Biereckiego?

wprost.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.