Mastalerek

 

Wygryzł Macierewicza, idzie na wojnę z Hofmanem. Kim jest Marcin „Breivik” Mastalerek?

Michał Gąsior
07.11.2014
Marcin Mastalerek od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję PiS. Dziś rywalizuje z Adamem Hofmanem o przywództwo w grupie młodych polityków partii Jarosława Kaczyńskiego
Marcin Mastalerek od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję PiS. Dziś rywalizuje z Adamem Hofmanem o przywództwo w grupie młodych polityków partii Jarosława Kaczyńskiego • Fot. Tomasz Stańczak / AG

– Nigdy nie wrócę do partii, w której za kolegę będę miał tego człowieka – mówi były poseł PiS Jan Tomaszewski. To o 30-letnim Marcinie Mastalerku, jednym z młodych wilków prezesa Kaczyńskiego, który w ciągu kilku lat z szefa partyjnej młodzieżówki stał się jednym z bardziej wpływowych polityków PiS. Złośliwi dodają – tylko dlatego, że jest politycznym dzieckiem Joachima Brudzińskiego…

Twarda ręka „Breivika”
Mastalerek, jak wynika z ostatnich doniesień ”Newsweeka”, to jeden z bohaterów wewnątrzpartyjnej rozgrywki w PiS przed wyborami samorządowymi. Jest w sztabie, więc w teorii odpowiada za kampanię, ale tak naprawdę swoje wysiłki koncentruje na tym, by wygryźć rzecznika partii Adama Hofmana. Między dwoma młodymi politykami trwa otwarta wojna o to, kto będzie miał bliżej do ucha prezesa i kto zostanie przywódcą grupy pisowskich młodziaków. Przy tym „Breivik”, bo tak w partii nazywają Mastalerka, z każdym miesiącem rośnie w siłę.

– Jest zastępcą rzecznika PiS, członkiem komitetu politycznego, szefem największego okręgu naszej partii. Niewątpliwie to znacząca postać postać wśród naszych młodych polityków – mówi w rozmowie z naTemat Adam Lipiński, wiceprezes PiS. Pytany o to, kto jest górą, Hofman czy Mastalerek, wskazuje na tego pierwszego, choć od razu zastrzega, że „na razie”.

Mastalerek (z tyłu) rywalizuje o wpływy z rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem
Mastalerek (z tyłu) rywalizuje o wpływy z rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem•Fot. Jacek Marczewski / AG

30-latek z Łodzi brutalnością i przebiegłością już dorównuje starszemu koledze. Michał Krzymowski z „Newsweeka” opisał np., jak Mastalerek utrącił kandydata PiS na prezydenta Skierniewic Dariusza Seligę. Miał pokazać prezesowi Kaczyńskiemu zdjęcie, na którym widać, jak Seliga podaje rękę prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. To wystarczyło, by „skasować” nielubianego kandydata.

Kilka miesięcy temu wicerzecznik wygrał inną potyczkę, tym razem z rywalem wagi ciężkiej – wiceprezesem PiS Antonim Macierewiczem. Macierewicz stracił posadę szefa struktur PiS w Piotrkowie Trybunalskim, bo jego region wszedł w skład większego okręgu, którego pełnomocnikiem został Mastalerek. Tym samym poseł zyskał m.in. wpływ na obsadzanie list w wyborach samorządowych.

Na plecach patrona
Jak młody polityk, który jeszcze trzy lata temu zasiadał w sejmiku województwa łódzkiego, tak szybko wspiął się po szczeblach partyjnej hierarchii? – Dla nikogo w PiS nie jest tajemnicą, że Marcin jest politycznym dzieckiem Joachima Brudzińskiego, który jest nr 2 albo 3 w partii. To on wciągnął go na szczyt za uszy – opowiada Jan Tomaszewski, poseł z Łodzi, który odszedł z PiS, kiedy jego szefem w regionie został Mastalerek.

ADAM LIPIŃSKI

Wiem, że z Joachimem i środowiskowo, i towarzysko jest związany. Pewnie miało to wpływ na awanse. Także dzięki temu Marcin Mastalerek znalazł się wśród kilku młodych osób, które postanowiliśmy wyróżnić.

Właśnie w znajomości z Brudzińskim kryje się rozwiązanie zagadki, jaką jest specyficzna geografia kariery Mastalerka – poseł zaczynał w rodzinnym Szczecinie, w 2011 roku do Sejmu dostał się z Sieradza, by potem wylądować w Łodzi. – Dla mnie było kuriozum, że polityk ze Szczecina obejmuje władzę w moim mieście. To jest strzał w stopę – dodaje Tomaszewski.

Mastalerek ma jeszcze jednego patrona. Z doniesień „Gazety Wyborczej” wynika, że to Janina Goss, szara eminencja partii, bez której poparcia w Łodzi trudno zrobić karierę. „Z panią mecenas Janiną Goss polubiliśmy się od razu” – mówił „GW” poseł (dziś nie odebrał telefonu).

„NEWSWEEK” O MASTALERKU

Kaczyński wywindował go tak wysoko, bo zgodnie ze swoją starą zasadą chciał mieć przeciwwagę dla Hofmana, któremu nigdy do końca nie ufał.

„Stuhropodobny”
Na pozycję w PiS pracuje nie tylko budując sojusze i wycinając rywali. Stara się też zaistnieć w mediach, przy niektórych okazjach skutecznie. Tak było, kiedy wybuchła afera Amber Gold. To Mastalerek stał się czołowym ekspertem PiS od tej sprawy. Wcześniej skutecznie walczył o o przywrócenie 50 proc. ulgi komunikacyjnej dla studentów.

Mastalerek o Amber Gold
Mastalerek o Amber Gold

M.in. dzięki temu szerzej nieznanym politykiem zaczęły się interesować tabloidy. W ubiegłym roku opublikowanego nawet zdjęcia z jego wesela, a przy każdej takiej publikacji pisze się o nim jako o polityku „stuhropodobnym” – ponoć przez lata mylono go z Maciejem Stuhrem.

Poseł Tomaszewski dobrego zdania o jego pracy jednak nie ma. – Przez długi czas był ze mną w komisji sportu, ale ja go w ogóle nie widziałem. Przychodził do mnie tylko po to, by pożyczyć długopis i podpisać listę. Jeśli więc pracuje, to tylko dla partii – stwierdza.

natemat.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.