Piotr Szczęsny powiedział do nas coś bardzo ważnego

Warszawiacy tłumnie kolejny dzień zebrali się przed Pałacem Kultury, aby upamiętnić Piotra Szczęsnego.

Kilkaset osób złożyło kwiaty i znicze przed Pałacem Kultury – w miejscu, w którym Piotr Szczęsny dokonał samospalenia. Jego manifest, w którym protestował przeciw obecnej władzy, przeczytali Maja Komorowska, Ewa Błaszczyk i Bartłomiej Topa. Zgromadzeni wysłuchali słów Szarego Człowieka w milczeniu. W dłoniach trzymali świeczki, niektórzy przyszli z biało-czerwonymi flagami przepasanymi czarnymi szarfami.

Ksiądz Wojciech Lemański odczytał list, który Piotr Szczęsny zostawił swojej rodzinie.  „Musimy podjąć to, co nam zostawił, czyli jego słowa. Gdy czytamy jego słowa, widzimy, że Piotr nas przerasta. I swoją mądrością, i swoją odwagą, i swoim patriotyzmem. Ta śmierć nie może pójść na marne” – powiedział ks. Lemański po przeczytaniu listu. Zachęcał też do modlitwy i zadumy w intencji Piotra.

„Umarł człowiek. Wspaniały, odważny, szlachetny. Chciał nam powiedzieć coś bardzo ważnego. Od nas zależy, czy usłyszymy. Zasługuje na naszą uwagę i pamięć. Nie ma mnie w Polsce, pracuję daleko. Gdybym była – poszłabym na miejsce jego czynu, by oddać mu cześć” – napisała Agnieszka Holland, która zachęcała do wzięcia udziału w uroczystości, ale sama nie mogła być.

Organizatorzy puścili też piosenkę Piotra Bukartyka „W środku miasta”, którą ten napisał po tragicznym wydarzeniu przed Pałacem Kultury. Refren brzmi: „To się nie chce zmieścić w głowie, w środku miasta płonął człowiek”.

6 listopada ulicami Warszawy przejdzie milczący marsz w hołdzie Piotrowi Szczęsnemu. Rozpocznie się o 16.30 na pl. Defilad.

#Warszawa pamięta! #JaSzaryObywatel #JaSzaryCzłowiek

Polska pamięta.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.