Radio Maryja 23 lata wypasa swoje owieczki na falach radiowych

O. Tadeusz Rydzyk zrobił w sobotę spęd swoich owieczek. Już 23 lata pasie je na falach Radia Maryja.

Tyle lat owieczki utrzymują media Rydzyka, tak że rozrosły mu się w imperium.

Kard. Stanisław Dziwisz ostatecznie „zdradził” kościół łagiewnicki.

Oto kilka obrazków ze spędu. Zauważmy na jednym, iż do papieża piszą z gratulacjami o swoich 23 latach, a nie odwrotnie.

Rydzyk papież pisze do swego podwładnego Franciszka.

Oto celebryci kościelni, nic nie robią, a żyją jak pączuszki.

Kaczyńskiego bronić przed Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński powinien mieć swoją stronę w Księdze Guinnessa. Tyle głupot, ile mu się udaje powiedzieć, gdy otworzy usta, nikomu na świecie nie wychodzi.

Jedna głupota mnie „ujęła”:

To przed nim trzeba bronić demokracji, bronić Polski.

Niestety, przed Jarosławem Kaczyńskim nie obroniono jego brata Lecha, który z tego zacietrzewienia „bronienia” – poległ.

Tak, naprawdę „poległ” z powodu Jarosława Ka. Takim to okazał się „ka” dla rodzonego brata.

I dalej Ka nawijał.

Mam silne podejrzenia, że prezes PiS to sfałszowany człowiek, bo że podrabiany Polak, to jestem pewien.

Takie brednie może mówić tylko antyPolak. „Obrońca demokracji” przed którym trzeba bronić ustroju wolności.

A tak naprawdę to: trzeba bronić Kaczyńskiego przed Kaczyńskim. Aby nie zrobił sobie krzywdy, naród winien zrzucić się na solidny markowy kaftan bezpieczeństwa.

Kaczyńskiego za fraki: albo za etykę, albo psychikę; zarażony

Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Kaczyński przed komisją etyki.

Etyka u niego leży. Ale komisja psychiki w Sejmie by się przydała. Kaczyński u psychiatry – a ten z pewnością by nie powiedział, że pacjent jest zdrowy.

Od czegoś trzeba zacząć. Od etyki.

Nawet to zauważa miłośniczka prezesa – Jadwiga Staniszkis, że siadają mu klepki.

„Powrót do paranoi”.

W porządku. Prezes na lobotomii. Ale co z jego zarażonym elektoratem i politykami PiS?

Przecież towarzystwa powinno dostawać leki, być pod nadzorem. Kto za to zapłaci?

W kraju mamy nad wyraz duże Tworki. Wielkości Podkarpacia, bo tylko tam zwyciężyła partia choroby i zarazy  (CHiZ) – PiS.

Kaczyński wyprowadzi ludzi na ulice

Kaczyński nie liczy się z rozumem, ani z Polską. Chce rozwalać, bo nie potrafi wygrać.

I dobrze! Wygrany Kaczyński fundnąłby ogólnopolski Smoleńsk, a tak chce na siłę powtórzyć katastrofę.

Wojciech Mazowiecki w „Wyborczej” analizuje sfrustrowanego Kaczyńskiego i jego partię, która nie potrafi przegrywać.

Bezkarny kler, szczególnie hierarchowie Kk

W „Dużym Formacie” publikowany jest reportaż o abp. Juliuszu Paetzu, który był pierwszym głośnym skandalistą seksualnym, pedofilem, homoseksualistą.

Rodzina z jednej z wielkopolskich wsi oddała na nauki do seminarium swojego syna.

W związku z tą sprawą – ale nie tylko – Paetza odwiedził dziennikarz.

 

Reportaż jest wstrząsający, ukazuje, jaki bezkarny jest kler w Polsce, szczególnie hierarchowie.

Duda: nowo wyłowiony delfin prezesa

Andrzej Duda to kolejny produkt umysłu prezesa Kaczyńskiego, który nikogo intetesującego już nie ma w swoich partyjnych szeregach.

Na śmietnik został wyrzucony prof. Piotr Gliński. Zignorowani zaś ci, którzy się z nim jednoczyli w ramach „zjednoczonej prawicy”: Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro.

O Dudzie piszą we „Wprost” dziennikarki tego tygodnika.

Jakie ma szanse Duda w wyborach prezydenckich 2015 roku? Żadnych. Prezes położył lagę na rywalizacji z Bronisławem Komorowskim. Kaczyński boi się frondy we własnych szeregach, ktokolwiek będzie wyżej wyrastał: wyrzuci, wypieprzy, przesunie do drugiego szeregu. Dlatego z zaplecza został wydobyty Duda, bo w tej chwili nikomu nie zagraża.

Duda podrośnie, zostanie politycznie zdekapitowany. Taki jest sens uprawiania polityki przez Kaczyńskiego. Kwakanie do koryta.

Kaczyński, łajza bez godności w kolejną miesięcznicę

Kaczyński to żałosny polityk i bez godności. Tyle tumanić naród smoleński potrafi tylko amoralny człowiek.

Powinien wreszcie powiedzieć, że to on pośrednio odpowiada za katastrofę smoleńską i śmierć (zabicie) 96 osób.

Prezes PiS to duchowy spadkobierca tego „mordu masowego” pod Smleńskiem, jakiego dopuścił się jego brat, bo musiał lądować, aby zacząć w Katyniu kampanię wyborczą.

A co powiedział na listopadowej miesięcznicy?

Jego brat „poległ”. Łajza Kaczyński, polityk bez godności. Zresztą w dzień Święta Niepodległości czmycha z Warszawy, bo będą po niej łazić nacjonaliści, a to on tę zmorę powołał do życia. No, łajza.

Niemieckie Kościoły wyludniane przez podatki

W Polsce będą pustoszeć kościoły, jak w Niemczech, gdy wierni będą odpowiadali za swych utrzymanków, kler

Kościoły najmniej dewastuje wolność seksualna, gender studies, czy tolerancja.

Sprzymierzeńcem ateizacji są podatki. O czym przekonują się Kościoły w Niemczech.

Tam kościoły są kompletnie opustoszałe z wiernych, bo tych ostatnich obowiązkiem jest utrzymanie kleru.

W Niemczech wierzących obowiązuje podatek zwany ”Kirchensteuer”.

Wierzysz – płacisz. Z podatku są zwolnieni niewierzący.

Niemcy nie chcą utrzymywać swojego kleru. Po cholerę im funkcjonariusze pana Boga. Kościoły więc pustoszeją, są przejmowane i przeznaczane do innego użytku. Rzecz jasna oprócz obiektów zabytkowych.

Tylko w tym roku liczba podatkowych apostatów wzrosła aż o 50 proc. względem poprzednich lat.

Gdyby w Polsce wierni deklarowali wiaręa za nim odpis podatkowy, to kościoły opustoszałyby natychmiast.

A przy tym duchownym powinno zabronić się żebractwa, tj. łażenia z tacą i zanęcanie: „Bóg zapłać!”.

W Polsce istnieje związek polityków z klerem. To kolejna przyczyna zacofania kraju.

Hofman nazywa się Mastalerek

Hofman teraz nazywa się Mastalerek (Marcin, a nie Adam).

Czy ta sytuacja w PiS coś zmieni?

Nic.

Nowy rzecznik ma ksywę Breivik, jest od Hofmana bardziej cyniczny, a w kolokwialnym języku: chamski.

Hofman, Mastalerek – coś to zmienia? Nic.

Hofman zmienił nazwisko i facjatę, nie zmienił charakteru chama. Przepraszam: cynika.

Hofman o nowym nazwisku i facjacie będzie tak samo miauczał na wycieraczce prezesa.

Polski Kościół warty jest tyle, co skwarki

Rok 2013, Bregencja, spotkanie buntowników z reformatorskiej Inicjatywy Proboszczów. W środku Martha Heizer

Aby dowiedzieć się, co stanie się z polskim Kościołem, wystarczy przyglądąć się katolikom w Austrii, gdzie jeszcze niedawno kościoły były pełne wiernych.

Opisuje to „Wyborcza”.

Kościoły w Austrii dzisiaj są puste, księży jak na lekarstwo – jeżdżą od parafii do parafii, aby odprawiać mszę.

Przypadek Marthy Heizer jest znamienny, która próbowała ratować Kościół katolicki.

Ta teolożka uciekła się do tego, że zaczęła propagować wybieranie biskupów przez wiernych (tak było na początku chrześcijaństwa) i sama zaczęła występować jako kapłan odprawiający mszę.

Co się z nią stało? Została wyklęta.

Tak stanie się w Polsce – i to za obecnego najmłodszego pokolenia. Nie będzie już aroganckich i niedouczonych Michalików, Gądeckich, Hoserów.

W kościołach będzie hulać pustka, a wzmiankowani hierarchowie na niebieskich łąkach będą smażeni na skwarki.

Bo tyle jest warty duchowo i intelektualnie obecny polski Kościół.

Skwarki.