Paw Kaczyńskiego z ciupażką

Kaczyński straszy potencjałem. W każdym razie pojechał do Krakowa i postraszył („potencjał naszego kraju jest w tej chwili marnowany”).

Nawet Jarosław Gowin zniesmaczniony. „Jarek, z czym do ludzi. Zbastuj. Jaki ty masz potencjał? Miękkiego masz.” – mówi jego mina. A tego nie robi się ciupażką*.

I prezes PiS puścił w swoim stylu retorycznego pawia. Żadnych konkretów.

Oto paw Kaczyńskiego:

„Można by w Polsce nieporównanie więcej zrobić, niż się robi. Można by zrobić nieporównanie więcej w Krakowie i w Małopolsce. I z tym przeświadczeniem przystąpiliśmy do wyborów samorządowych. One powinny rozpocząć wielką, pozytywną zmianę w naszym kraju. One powinny być pierwszym krokiem ku Polsce lepszej niż ta, która jest obecnie”.

I tak mówi dziad do obrazu. Kaczyński do elektoratu. A ten stał posłusznie, bijąc brawo.

* ta ciupażka to w istocie barta górnicza – czyli rodzaj topora paradnego – z Wieliczki.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.