Kościół: wg deklaracji wiary nauczycieli człowiek pochodzi od Rydzyka

Kościół chce nauczać w szkołach, iż człowiek nie pochodzi od małpy, ale np. od Rydzyka

Kościół dopycha kolanem swoją władzę nad szkołą: Deklaracją wiary pedagogów.

Zdegustowani są nauczyciele zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego. Prezes ZNP uważa, że to, co teraz grozi, jest wielokroć grożniejsze niż wówczas, gdy ministrem szkolnictwa był Roman Giertych:

„Mundurki nie były złym pomysłem, zostały tylko fatalnie wprowadzone. Ten niegłupi pomysł przekroczył granice absurdu. Ale problemem było to, że ówczesny wiceminister Orzechowski miał specyficzne zapatrywania na pochodzenie człowieka i inne kwestie. Czas, gdy ministrem edukacji był Roman Giertych, bo jak rozumiem do tego okresu pan nawiązuje, są przykładem tego, jak wygląda konflikt ideologiczny.

Ale to nie było takie groźne, jak groźne może być wywieranie presji przez wprowadzenie deklaracji sumienia. Ale najważniejsze są przepisy i podstawa programowa, której nauczyciele muszą się trzymać, bo to ona jest później podstawą do zewnętrznych testów sprawdzających wiedzę.”

Brakuje tego, że „światły” Kościół ogłosi, że Ziemia jest płaska, a człowiek nie jest wynikiem ewolucji, a pochodzi od Rydzyka.

Tsundoku

„Tsundoku” czyli nałogowe kupowanie książek, przy jednoczesnej niemożności przeczytania wszystkiego, co się kupiło :)

Niestety, miałem to. Kilkanaście tysięcy książek zostało przy byłej żonie. Jakby teraz mi lżej. Ale czy na pewno?

Lewica w proszku

Lewica się nie dogadała, TR i SLD idą osobno do wyborów samorządowych

Lewica miała wystawić wspólne listy w wyborach samorządowych.

Janusz Palikot już był dogadany z Leszkiem Millerem. A także dogadane zespoły Twojego Ruchu pod przewodem Barbary Nowackiej i SLD z Krzysztofem Gawkowskim.

Ale coś nie zaskoczyło. Palikot nazywa to na okrętkę. Przeciwko wspólnym listom z TR opowiedziały się struktury lokalne Sojuszu:

„Mamy wiedzę i poczucie, że po stronie SLD nie ma takiej gotowości. SLD jest wewnętrznie skłócone w walce o władzę”.

Należy to odczytać, iż przeciw był i jest Włodzimierz Czarzasty.

Palikot słusznie przestrzega:

„Do drzwi polskiej władzy puka zjednoczona prawica, która jest groźna i niebezpieczna i może oznaczać cofnięcie Polski o wiele lat”.

Twój Ruch idzie do wyborów samodzielnie z programem Barbary Nowackiej +4×4+. Szefem sztabu wyborczego będzie Robert Kwiatkowski.

Lewica poczuje smak porażki, może wówczas zjednoczy się na wybory parlamentarne, bo to jest dzisiaj wymóg racji stanu Polski.

Chazan i Pawłowicz

Chazan i Pawłowicz – nieludzkie typy z prawicowego szamba

Dwa prawicowe gnomy – Bogdan Chazan i Krystyna Pawłowicz – atakują matkę dziecka, które zmarło po 10 dniach – tyle kobiecie cierpienia przysporzył Chazan.

„Uczona” profesor PiS pytana o cierpienie kobiety, odpowiada:

„A z jakiego powodu cierpi? Z miłości do utraconego dziecka czy z miłości do siebie samej?”

Przecież to nieludzkie, niehumanitarne. Diabelskie.

Monika Olejnik twierdzi:

„Prof. Chazan w latach 90. przeprowadzał aborcje, sam nie pamięta, czy przestał uprawiać ten proceder w 1992 czy 1993 r. Teraz to on decyduje, co pacjentka ma zrobić. Odmawia aborcji, choć wiadomo, że dziecko przeżyje tylko kilka dni. Plącze się w wywiadach – raz mówi, że dziecko może nie przeżyć ciąży, innym razem, że pomoże pacjentce. Raz twierdzi, że nie ma granicy dopuszczania aborcji, że nie ma takiego terminu jak 24 tygodnie, a następnym razem powołuje się na Światową Organizację Zdrowia, która mówi o nieprzekraczalnym terminie 22 tygodni.”

Cokolwiek istnieje na tamtym świecie, Chazan i Pawłowicz skończą na patelni Belzebuba – i to na maksymalnym ogniu.

Typy nieludzkie spod ciemnej gwiazdy.

Wipler pijaczek na naszym utrzymaniu

Za Wiplera pijaczka płaci państwo, on tylko daje sobie w gardło

Przemysław Wipler nachlał się za swoje. Ale za resztę my płacimy. Obraził funkcjonariuszy, pobił tego i owego – same straty.

Na patentowanego ciula państwo wydatkuje.

Obecnie mamy etap sporządzenia oskarżenia, a już krasnal państwo – czyli nas – kosztuje - 5 011 zł.

I tak:

Najdroższy – w przeliczeniu na godzinę – był ekspert z zakresu badań chemicznych, odpowiedzialny za analizę próbek krwi posła. Cztery godziny jego pracy kosztowały 1 510 zł, przy czym kwota ta poza wynagrodzeniem specjalisty obejmuje też badania próbek w Instytucie Sportu.

Biegły z zakresu antropologii (zajmuje się np. rekonstrukcją zdarzeń na podstawie materiałów procesowych) dostał 1 338 zł za 20 godzin pracy (blisko 67 zł za godzinę), a biegły z zakresu fonoskopii - 2 162 zł za 72 godziny pracy (około 30 zł za godzinę).

Koszty wzrosną. Mamy poziom oskarżenia. Potrzebne będą ekspertyzy w procesie sądowym.

Gamoń nachla się, pobije funkcjoanriuszy i państwo dalej musi go utrzymywać.

Nakopać w tyłek, wygnać z przestrzeni publicznej. Pijaczka utrzymujemy z naszych kieszeni.

Kopacz drwi z PiS

Ewa Kopacz odpowiedziała posłom PiS, którzy chcieli bezprawnie wprowadzić Piotra Glińskiego na trybunę sejmową

Ewa Kopacz walczy z bezprawiem PiS

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz musiała się odnieść do zarzutów PiS, iż na mównicy sejmowej nie będzie mógł wystąpić prof. Piotr Gliński, kandydat na premiera technicznego zgłaszany przez PiS.

Przede wszystkim Gliński nie jest parlamentarzystą.

To Kopacz stoi na straży prawa, a nie posłowie Prawa i Sprawiedliwości:

„PiS nie mógł spodziewać się innej decyzji, bo jest ona podjęta zgodnie z obowiązującym prawem i jest niezmienna. Mają zdolność bycia prawdziwymi patriotami, co pozwala im na dzielnie nas na prawdziwych i obcych Polaków. Brakuje im tylko tego, by te praktyki przenieść na obywateli”.

PiS jeszcze raz spróbuje zgłosić premiera z tabletu, Glińskiego.