Gadzinówka TVP

dziennikarz

Jakub Wątły w Superstacji w programie „Krzywe Zwierciadło” nadużył słów mówiąc o TVP, która w istocie spełnia rolę gadzinówki (dobrze metaforycznie osadzonych mediów, które są obce polskiej tradycji).

Przesadził Wątły, ale czy tak bardzo? Rozmawiał z Tomaszem Jastrunem, poetą, pisarzem, i publicystą.

– Co pan myśli o tych brudnych, śmierdzących gnidach, które nazywają się dziennikarzami, a firmują ten rynsztok w telewizji publicznej? – pytał Wątły.

A Jastrun:

– Jakoś nie ma tak dużo we mnie gniewu, chociaż trochę jest, ale jest dużo współczucia. To znaczy ja uważam, że trudno o coś bardziej podłego, niż nakłaniać ludzi do podłości, czyli obwiniam głównie szefów – odpowiedział.

Dalej Wątły ciągnął:

„Ale część z tych gnid, kończąc tę część programu, twierdzi, że mają swoje pięć minut w tej chwili. Nigdy nie chciałbym, i pewnie państwo też byście nie chcieli przeżywać pięciu minut, podczas których pijecie albo jecie odchody, co dzieje się wśród prawie wszystkich tak zwanych dziennikarzy telewizji publicznej”. 

Itd.

Na pewno nie powinni odzywać się zainteresowani z TVP, którzy stworzyli telewizję nie do oglądania, radia nie do słuchania, na pewno nie dla tych, którzy mają poczucie przyzwoitości i smaku.

Także nie powinni otwierać ust wazeliniarze z portali typu wPolityce.pl. Tym z kolei cieknie ohydztwo z jamy ustnej, taka waniajet im komsomolska „prawda”.

Pouczył Wątłego prezes Superstacji:

„Wezwałem w czwartek Kubę do siebie i poprosiłem – nie nakazałem, a właśnie poprosiłem – żeby więcej w swoich programach nie poruszał tematu telewizji publicznej. Za każdym razem, gdy to robi, zwraca uwagę naszych widzów na tamten kanał, a więc działa na szkodę Superstacji. Zobowiązał się, że już tego nie zrobi”.

Ale ciągle pozostaje otwarte pytanie, jak reagować słowami i gestami na rynsztok wylewający się z mediów narodowych, pisowskich, przeze mnie nazywanych gadzinówkami?

No, jak?

>>>

POWIĄZANE WPISY:

  1. Macierewicz i jego uśmiercanie polskiej obronności
  2. Jacek Kurski ma teraz tylko nie robić do kuwety kota prezesa
  3. Gowin – prorok polskiej polityki. 2 lata temu zrecenzował 100 dni rządów PiS. Istny święty Gaweł, prorok, pisze same apokalipsy
  4. Pisowska sędzina magister prawa Przyłębska jest niekonstytucyjnym prezesem TK, beknie za to ona i Duda, który ponoć jest prezydentem; a fe

Przed PiS-em nikt nas nie obroni, my odpowiadamy za to, aby nie zostać poddanymi

newsweek

Za to, że demokracja ma się w Polsce coraz gorzej, odpowiadamy także my.

M.in. o tym pisze w nowym „Newsweeku” naczelny Tomasz Lis.

„Wszystko, co dzieje się w państwie, jest kwestią ‚wizji’ jednego człowieka. Kraj jest jego zakładnikiem. Los kraju zależy od jego kaprysów. Ludzie coraz częściej występują w roli poddanych”.

Na ile nasze umysły są zniewolone, na tyle damy sobie odebrać wolność.

„My, obywatele, nie mamy już alibi. Nie ma Sowietów ani komuchów, obcej armii ani ZOMO. Jesteśmy my. Albo będziemy obywatelami, albo poddanymi”.

Trzeba stanąć w obronie demokracji, w obronie republiki.

„Za upadek demokracji odpowiedzialność ponoszą nie tylko ci, którzy ją niszczą. Także ci, którzy jej nie bronią”.

Nie można stać na uboczu, być arbitrem, bo mogą zostać nałożone takiemu osobnikowi kajdany. Taka jest logika autokratyzmu, satrapii, reżimu.

lis

PiS. Brudni, źli, niebezpieczni

ukreciwszy

Ostatnie dwa dni pokazały, z jakiej jakości władzą mamy do czynienia. Głupią, złą i niebezpieczną.

Politycy PiS nie potrafią podejmować właściwych decyzji. Marszałek Marek Kuchciński jest tak niedorobionym facecikiem, iż należy podejrzewać, że byłby bezrobotnym, gdyby nie członkowstwo w PiS.

Takie beztalencie zostało wyniesione na szczyty władzy.

Władający nim i pozostałymi politykami PiS Jarosław Kaczyński jest pełen antytalentów politycznych, a przy tym ma zapiekłe kompleksy, nie tylko wypływające z fizyczności, ale przede wszystkim psychiki.

Czy ktoś mógłby pozostać normalny, mając poczucie winy za śmierć brata? Nikt.

Beztalencia ograniczają poruszanie się dziennikarzy w Sejmie w chwili, gdy zdewastowany został Trybunał Konstytucyjny, demokracja w karju ma się coraz gorzej, ograniczana jest wolność słowa, zniszczone zostały media publiczne, a Polska na zewnątrz kraju jest pośmiewiskiem.

Polska skarlała, bo władzę sprawują nie politycy, a krasnale.

To my pozwalamy głupcom, złym ludziom i niebezpiecznym osobnikom rządzić.

Może nie jest to jeszcze dyktatura, bo Kaczyński wie, że policja i wojsko odmówią mu posłuszeństwo, ale w tym kierunku ta władza zdąża.

Nie zapominajmy, że Wojska Obrony Terytorialnej mają być bojówką partyjną. PiS trzeba jak najszybciej odsunąć to koryta, bo zdemoluja nam niepodległość.

Polska osamotniona szybko stanie się łupem wrogów. Kogo interesy reprezentuje Kaczyński? Na pewno nie nasze – polskie.

cz5mj9qxeaebbve

Więcej >>>

Kaczyński nie powstał jeszcze z kolan. Gdzie mu do Tuska

Refleksje po Czarnym Proteście kobiet dobrze wyraża grafika Inicjatywy Polskiej. Jedyny argument w obronie kobiet, który się dla nich liczy #CzarnyProtest #władcymacic

ct84ni5w8aas_qm

Na „pomysła” Ferdynanda Kaczyńskiego, iż nie poprze Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej, były premier zaproponował debatę.

donaldtusk

Ale Kaczyński nie powstał z kolan.

wojciech-kussowski

W klęczeniu jest też hierarchia. Kaczyński klęczy tylko na jedno kolano. Reszta na dwa. A gdzie Duda? Pewnie leży.

wyobrazam

Kaczyński buduje nowego Polaka: Polacus Frankensteinus

slawomirsierakowski

Sławomir Sierakowski po Forum Ekonomicznym w Krynicy porządkuje swoje poglądy na Jarosława Kaczyńskiego w kontekście Vikotra Orbana. Bowiem obydwaj brylowali na salonach uzdrowiska, acz są przeciwnościami osobowościowymi, nie tylko z powodów politycznych, ale jako przedstawiciele narodów.

Kaczyński to przede wszystkim mistyk, który ma cele dla Polaków iście duchowe, nie z tego świata.

Oto najważniejsze różnice, ale też cechy szczególne Kaczyńskiego.

„Orban jest cynikiem, Kaczyński fanatykiem. Cynik potrafi być pragmatyczny. Fanatykowi pragmatycznym być nie wolno. Pragmatyzm dla Kaczyńskiego to dowód słabości. Orban nigdy nie zrobiłby czegoś przeciw własnemu interesowi, a Kaczyńskiemu zdarzyło się to wielokrotnie.”

Kaczyński buduje swego nowego Polaka, Frankensteina:

>>„Homo Kaczynskus” ma być prawdziwym Polakiem, stale zadumanym nad polskim losem i szczerzącym zęby wobec wrogich państw, białym, najlepiej mężczyzną, ale kobiety też są mile widziane.<<

I pointa:

„Kaczyński nie prowadzi rozważań geopolitycznych. On nie marzy o byciu prezydentem Europy, jak Tusk, albo chociaż premierem, jak Orban. Kaczyński chce być Mesjaszem.”

Dla Kaczyńskiego nie liczy się to, że trzeba wygrać życie – prywatne i narodu – dla Kaczyńskiego jest ważna walka z wrogiem, którego wyznaczyła nam historia.

Wróg – to sens Kaczyńskiego, a nie przyjaźń. A więc tym samym dla niego wartością nie jest życie, ale śmierć. I w przewrotny sposób zazdrości bratu. Lech „poległ”.

A on, Jarosław – nie!

Macierewicz, Kurski – wstrząśnięci i do zlewu wylani, stamtąd przyszli

szefMon1

No, Macierewicz ma i już. Co ma? Wstrząsające dowody.

„Mamy wstrząsające wyznania członków tej komisji Millera. A także nowe nagrania załogi tupolewa, które do tej pory nie były znane”.

Macierewicz to te martini pite przez Bonda, Jamesa Bonda, które wstrząsał. A gdy Bond był na odwyku, wylewał do zlewu.

Macierewicz właśnie jest stamtąd – ze zlewu, z rynsztoku.

radioTOKFM

Ciekawe jest, za co dostał złoty medal jego farmaceuta Bartłomiej Misiewicz. Chwyćcie się za przepony, można umrzeć ze śmiechu, takich bredni nie usłyszycie w żadnym kabarecie.

– I to dzięki niemu zebraliśmy dowody pokazujące rosyjską odpowiedzialność za śmierć polskiej elity narodowej.

Te dokumenty Misiewicz wyniósł z siedziby NATO, gdy tam dostał się za pomocą wytrycha.

fotoreporter

Misiewicz powinien robić pompki, aby sadło z niego zeszło. Zemrze na zawał serce, nierobowi jednak dobrze. A przy tym nie potrafi posługiwać się językiem polskim.

Kto podeslał Polsce Macierewicza i jego osła? Bynajmniej minister nie jest don Kichotem.

Jeszcze lepszy jest Jacek Kurski.

toOn

Parafraza z Leca, z którego żaden Kurski nie może niczego pojąć. Ot, impotent. Żadna viagra mu nie pomoże, bo na Kurskiego nie ma już żadnego kaszalota (jak mówi jego funfel Ziemkiewicz):

„Kurskiego cechuje szczególne ubóstwo myśli”.

Żałosna Polska, która półdupki jak wyżej ściska.

CrVhYjUVMAAHlF-

Fragment o wielkim Talleyrandzie, jednym z najlepszych dyplomatów w dziejach.

Więcej >>>

Cenckiewicz ma łeb, jak chrzcielnica, do którego ktoś mu narobił. Rynsztok

co on

Czy Sławomir Cenckiewicz jest zdrowy? On nawet wygląda jak podstarzała postać młodego hitlerowca z genialnego „Kabaretu”.

Ten ćmoczek pisze, że Lech Wałesa stał za śmiercią 20 ludzi. A nawet za wybuchem gazu w bloku mieszkalnym. Pisowski Horst Wessel 20 lat, który zmartwychwstał.

Co on bierze? Bo Cenckiewicz nie ma tego pomieszania z polskiego powietrza.

A może… może… jest tak, jak onże pisał o młodziutkim Wałęsie, iż ten sikał do chrzcielnicy. Może temu Cenckiewiczowi ktoś zrobił trepanację głowy i narobił do czaszki.

To by tłumaczało jego chlupoczące pomieszanie mentalne.

cenckiewicz

cenckiewicz 2

Cenckiewicz! Wylej ten rynsztok ze swojego łba!

Mefisto Macierewicz zarażał papieża Franciszka

franciszekDudaMacierewicz

Wizyta papieża Franciszka miała kompromitujacy moment, gdy przyjął Antoniego Macierewicza i Jacka Kurskiego. Obydwie zakłamane postaci, przy czym ta pierwsza jest stronnikiem o. Tadeusza Rydzyka, a więc Kościoła katolickiego zwalczającego papieża.

Czy Franciszek o tym nie wiedział? Wiedział, bo przecież ma swojego nuncjusza (ambasadora), wie, kto to zacz. A Macierewicz to Mefisto, od którego na kilometry roznosi się zapach siarczany.

Do tego Witold Waszczykowski wydał publiczności treść rozmowy papieża z Mefistem.

waszczykowski

Katastrofa smoleńska. To inny zapach – fetor.

Co z takiego pomieszania paranoicznego dotarło do Franciszka? Przecież Macierewicz chciał go zakazić chorobą smoleńską.

Ciekawsze jest inne pytanie: Dlaczego Macierewicz nie zakażał fachowców, a tacy byli przecież  podczas szczytu NATO w Warszawie?

To są diabelskie sztuczki Macierewicza, którymi zakaził sporo Polaków. Nazywa sie to polskie piekiełko.

Lech Kaczyński nie wysadził na tamtym świecie Macierewicza i Kempę, więc gaworzą jak zombie

piSoskarżał

Przy okazji chorej walki Antoniego Macierewicza o odczytanie apelu smoleńskiego podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, należy sobie uświadomić, z jaką schizofreniczną fornacją polityczną mamy do czynienia.

1. Wszak obiecali sprowadzić złom tupolewa do Polski,

2. Obiecali międzynarodową komisję ds. katastrofy smoleńskiej.

I co? I nic. Ośmieszyliby się jeszcze bardziej. Błazen ośmieszony to nie tylko nieśmieszny błazen, ale błazen tragiczny, jak Beata Kepma o inteligencji nielota, analfabetka wtórna.

Tacy analfabeci dyktują kolejność liter alfabetu. Polskie kołtuństwo, które chiałoby być wysadzone wraz z Lechem K. na tamtym świecie.

Wszak Lech Kaczyński wysadził się, a nie został wysadzony w wyniku wybuchu. Jak się czuje „tam”, mając na swoim wysadzonym sumieniu 95 dusz?

kempaNie